Sprzedane!

Władze pruskie, wyrzucając Zamoyskich poza granice Wielkiego Księstwa Poznańskiego, paradoksalnie wyświadczyły Polakom przysługę. Odtąd determinacja tej rodziny do działań na rzecz zachowania rodzimej kultury była już nie do zatrzymania.

Po przymusowej przeprowadzce do Galicji hrabia stanął przed najtrudniejszym pytaniem swego życia – czy przystąpić do licytacji Zakopanego. Chcąc kupić te zniszczone i trudne tereny, musiał postawić wszystko na jedną kartę i zadłużyć cały majątek. Zamoyski zaryzykował i 9 maja 1889 r. został właścicielem dóbr zakopiańskich.

Licytacja przeszła do historii pod hasłem „Zakopane za centa”. Do walki stanęli: Towarzystwo Ochrony Tatr Polskich, Fryderyk Wazel w imieniu władz Galicji, Jakub Goldfinger oraz Henryk Kolischer. Gdy strona społeczna i publiczna odpadły, a w grze pozostali prywatni kupcy, których intencje budziły wątpliwość, do licytacji przystąpił adwokat Józef S. Retinger i konsekwentnie podnosząc kwotę zaledwie o centa, pokonał przeciwników. Zakopane zostało kupione za 460 002 złote reńskie i 3 centy. Na koniec zwycięzca oznajmił:

 

„Licytowałem na własne imię, obecnie oświadczam, że działałem jako pełnomocnik hr. Władysława Zamoyskiego”,
co wzbudziło powszechną radość wśród Polaków ze wszystkich zaborów.

 

Zamoyski rozumiał wartość tych terenów i otoczył je opieką. Zrewitalizował obszar przemysłowy w Kuźnicach, gdzie po długiej tułaczce swoją siedzibę znalazła Szkoła Domowej Pracy Kobiet prowadzona przez jego matkę i siostrę. W kolejnych latach Władysław ratował te ziemie przed zagładą ekologiczną, a także pomógł podnieść Zakopane do rangi kulturowej stolicy nieistniejącego państwa polskiego.