W lutym 1888 r. Władysław Zamoyski przebywa w Krakowie, koordynuje sprawy związane z subskrypcją na akcje Banku Ziemskiego w Poznaniu, interesuje się również licytacją zadłużonego majątku zakopiańskiego. Poinformował matkę, że wygrał ją żydowski kupiec z Nowego Targu i dzierżawca papierni w Kuźnicach Jakub Goldfinger. Adwokat hrabiego Józef S. Retinger monitorował sytuację; wkrótce wniósł odwołanie uznane przez sąd. Ponowna licytacji dóbr zakopiańskich, nakazana Sąd Najwyższy w Wiedniu, odbyła się 9 maja 1889 r. w Nowym Sączu. Stanęli do niej: przedstawiciel rządu austriackiego, Towarzystwo Ochrony Tatr Polskich powołane specjalnie w tym celu przez Towarzystwo Tatrzańskie, Henryk Kolischer oraz Jakub Goldfinger. Cena wywoławcza wynosiła 400 000 złr. Jako pierwsi odpadli z niej przedstawiciele władz i strony społecznej. Wówczas akces zgłosił Józef S. Retinger, który zaczął przebijać oferty konkurentów o centa. W barwny sposób przebieg tego wydarzenia opisał Henryk Sienkiewicz na łamach „Słowa”. Adwokat zwyciężył, doprowadzając rywali do frustracji. Ostatecznie uzyskał cenę 460 002 złr 3 centy, po czym poinformował, że licytował w imieniu Władysława Zamoyskiego. Wiadomość została przyjęta z entuzjazmem przez opinię publiczną. Był już wówczas postrzegany jako osoba angażująca się w obronę polskiej ziemi (co nie było bez znaczenia w kontekście trwającego sporu granicznego o tereny w Dolinie Rybiego Potoku nad Morskim Okiem), a zarazem budził nadzieję, że w przeciwieństwie do poprzedników nie będzie prowadził rabunkowej gospodarki, która doprowadziła do zdewastowania wielu obszarów leśnych na terenie Tatr. Majątek nabyty przez hrabiego liczył 10 530 mórg, czyli około 6000 hektarów; 90% powierzchni zajmowały lasy podzielone na trzy rewiry: I Bukowina, II Zakopane, III Kościelisko.
13 czerwca 2025
